Zagraniczne media atakują TVP! Jest oświadczenie stacji

„Światło dla Europy” to wydarzenie muzyczne zorganizowane w ramach odwołanego w związku z pandemią koncertu „Eurowizji”. Impreza odbyła się w sobotę, a jej emisja na antenie TVP wywołała burze wśród lewicowych środowisk w kraju i za granicą. Pracownicy stacji zostali oskarżeni o brak tolerancji i celowe wycięcie fragmentów z udziałem transpłciowej prezenterki.

Po sobotniej emisji programu artystycznego "Światło dla Europy" TVP zostało oskarżone o celowe cenzurowanie programu. Ofiarą ograniczeń miała paść transpłciowa celebrytka - Nikkie de Jager. Głównym argumentem wystosowanym wobec polskich mediów jest fakt, że za każdym razem, kiedy youtuberka pojawiała się na ekranie, w Polsce rozpoczynała się przerwa na reklamy.

Nikkie de Jager

Rola prezenterki opierała się na krótkich rozmowach z gośćmi i uczestnikami wydarzenia miedzy występami. Te właśnie fragmenty nie pojawiły się na antenie naszej rodzimej telewizji państwowej. Jednak TVP nie jest odosobnionym przypadkiem, ponieważ materiały z udziałem Nikkie de Jager nie zostały wyemitowane także we francuskiej i włoskiej telewizji.  Jednak zagraniczne media zarzut cenzurowania transmisji „Światła dla Europy” postawiły tylko przedstawicielom polskich mediów.

TVP do oskarżeń odniosło się następującymi słowami:

-„Przerwy reklamowe były zaplanowane i uzgodnione z organizatorami koncertu przed przekazaniem TVP listy prowadzących imprezę. TVP nie ingerowała w treść koncertu" - mówił rzecznik prasowy telewizji.

Według odpowiedzialnych za emisję programu pracowników telewizji wstawki z udziałem transpłciowej celebrytki zostały zastąpione blokiem reklamowym, ponieważ w ten sposób uniknąć można było przerywania transmisji z występów i głównych atrakcji sobotniego wieczoru.

 

Źródło

SKOMENTUJ

3×1 =
Michał 22.05.2020 Choć raz zrobili coś dobrze, po co ktoś ma kalać oczy widokiem wybryku natury?