Koniec z dronami szpiegującymi na francuskich ulicach? W Polsce wciąż latają...

Francuska Rada Stanu (najwyższy sąd administracji) wydała zakaz monitorowania mieszkańców Paryża przy użyciu dronów. Wyrok został uzasadniony brakiem ram prawnych do stosowania dronów, które naruszają prywatność obywateli.

Pandemia COVID-19 pozwoliła rządom pod pretekstem dbania o dobro obywateli na narzucenie szeregu ograniczeń na barki obywateli. We Francji policja używała do monitorowania obywateli dronów, które miały za zadanie sprawdzać czy obywatele Paryża przestrzegają nakazów wprowadzonych z powodu pandemii. 

Temat bezprawnego używania dornów nasilił się w okresie powrotu mieszkańców Paryża ze społecznej izolacji. Efektem tego było wydanie zakazu monitorowania mieszańców Paryża i mieszkańców innych francuskich miast. Francuska Rada Stanu pokreśliła w uzasadnieniu brak podstaw prawnych do stosowania dronów, które wiąże się z poważnym naruszenie prywatności obywateli.

Rada Stanu zniosła również zakaz prowadzenia uroczystości religijnych, który został wprowadzony 17 marca, zamykając tym samym miejsca kultu religijnego. Nabożeństwa będą mogły być wznowione, lecz z zastosowaniem reżimu sanitarnego.

W Polsce również stosowano drony do monitoringu ludności min w Bydgoszczy, Lublinie, Biłgoraju (sprawdzano przestrzeganie kwarantanny), Koszalinie, Szczecinie, Toruniu, Siemianowicach Śląskich (patrol ulic) oraz Krakowie i Zielonej Górze (lot nad miastem). (Informacja za Świat Dronów).

SKOMENTUJ

5-1 =