Kolejne niepokojące posunięcie ONZ: Słowa „mąż” i „żona” są niepoprawne politycznie

Na celowniku ONZ są również określenia takie jak: „chłopiec”, „dziewczyna”, „narzeczona” i  „narzeczony”. Zdaniem pracowników międzynarodowej organizacji powinniśmy dokonać poważnych zmian w słowniku po to, by nie krzywdzić innych, którzy niekoniecznie odnajdują się w tradycyjnych rolach płciowych.

Zdaniem ekspertów Organizacji Narodów Zjednoczonych, jeśli zaprzestaniemy używania tej nomenklatury w kontaktach społecznych świat stanie się bardziej przyjazny i w końcu zapanuje na nim równość.

- To, co mówisz, ma znaczenie. Pomóż stworzyć bardziej równy świat, używając języka neutralnego pod względem płci, jeśli nie masz pewności co do płci lub odnosisz się do grupy - brzmiał wymowny wpis w mediach społecznościowych instytucji.

Post został uzupełniony o listę niepoprawnych politycznie wyrazów oraz ich bezpiecznych substytutów. Oprócz wspomnianych wyżej określeń odnoszących się do ról pełnionych w związkach heteroseksualnych, na liście szkodliwych wyrazów znajdowały się słowa takie jak: „ludzkość”, „przewodniczący”, „kongresmen”, „businessman”, „policjant”, „gospodarz”, „sprzedawca”, „siła robocza”, „strażak”, oraz „nazwisko panieńskie”.

Wykluczenie tych wyrazów z użycia jest zapewne jest motywowane ich angielską pisownią. Większość z nich, bowiem zawiera cząstkę „man”, która według przedstawicieli ONZ jest krzywdząca dla części społeczeństwa. Szczególnie tej części, która nie utożsamia się z żadną z płci. Drugą grupą wyrazów są te, które znaczeniem przypisują do konkretnej roli w relacjach międzyludzkich. Dlatego męża lub żonę musi zastąpić partner, a w urzędzie nie powinno podawać się nazwiska panieńskiego, tylko rodzinne.

Wpis wywołał falę komentarzy. Większość z nich była raczej próbą wyśmiania planów ograniczania wolności słowa przez ONZ. 

Źródło

SKOMENTUJ

7×1 =