Wolność słowa w szwedzkim wydaniu. 53-latek "obraził" muzułmanina i usłyszał wyrok

Szwed, który obraził muzułmanina, został oskarżony o przestępstwa związane z używaniem mowy nienawiści. Mężczyzna stanął przed sądem, ponieważ zbeształ wyznawcę Allaha, który w zamieszczonym przez siebie w sieci wideo groził „przejęciem” Szwecji.

„My, Arabowie, jesteśmy tutaj, aby przejąć wasz pi*przony kraj, więc padnijcie na kolana i ssijcie mojego fi*ta, jak przystało na szwedzką małą k*rwę” – to fragment wypowiedzi agresywnego Araba na Facebooku, którą w osobliwy sposób skomentował 53-letni Szwed.

53-letni mieszkaniec Szwecji postanowił odpowiedzieć na zawierające groźbę nagrania, autorstwa muzułmańskiego imigranta. Film został umieszczony na platformie Facebook na grupie zatytułowanej „Fakty polityczne”. Jego wydźwięk nie spodobał się starszemu człowiekowi, dlatego ten postanowił skwitować sprawę krótkim:

„Obrzydliwe kraby arabskie niech stąd znikają”.

W związku z opublikowaniem komentarza sprawa została zgłoszona na policję, a jego autor został wezwany na przesłuchanie. Czynności śledcze skierowane w stosunku do Szweda dotyczyły przede wszystkim jego poglądów odnośnie imigracji. Mężczyzna nie był świadomy konsekwencji, które czekają go za ujawnienie swojego stanowiska w sprawie fali imigracji, jakiej ofiarami stają się Europejczycy. Sąd rejonowy w Kristianstad skazał Szweda za mowę nienawiści skierowaną do chronionej grupy społecznej i obarczył go grzywną w wysokości 22 200 SEK, które przeliczyć można na kwotę równą około 9 000 zł.

Urzędnicy odpowiedzialni za wyrok argumentowali swoją decyzję tym, iż niepochlebny komentarz autorstwa 53-latka skierowany był nie tylko do widocznego na kontrowersyjnym nagraniu Araba, ale do wszystkich członków tej społeczności.
Oskarżony chciał odwołać się od wyroku, niestety sąd nie przychylił się do jego prośby. Decyzja stała się więc prawomocną, chociaż grzywnę obniżono do 16 200 SEK (około 6 577 zł).

Muzułmanin nie poniósł żadnych konsekwencji w związku z nagraniem i kontrowersyjnymi treściami, które rozpowszechniał na portalach społecznościowych - pomimo że jego wypowiedź pełna była złości, wulgaryzmów i gróźb skierowanych do białych mieszkańców Szwecji.

To nie pierwszy przykład jednostronnie działającego szwedzkiego prawa. Obywatele tego państwa od kilku lat nie mogą swobodnie wypowiadać się w miejscach pracy, szkołach, a nawet w Internecie, który uchodzi za ostoję wolności i niezależności. 

W przeszłości zdarzały się przypadki wymierzania kar więzienia oraz grzywny za udostępnianie niepochlebnych dla islamu memów, grafik, dowcipów oraz otwartą krytykę multi-kulti i przestępczej działalności imigrantów.

(źródło)

SKOMENTUJ

8-2 =
mia 23.02.2020 My też do tego zmierzamy, nie wolno nam mówić prawdy o żydach, ukraińcach, lgbt. Prawdziwych patriotów, prawdziwych lekarzy (mówiących np. prawdę o szczepionkach) spotykają kary, w Muzeum Auschwitz rządzą już ci z plemienia żmijowego. Tak że nie śmiejmy się ze Szwedów, skoro również nie żyjemy w wolnym kraju i poprawność polityczna nas dosięgła.
Peter 22.02.2020 To szwedy mają przerąbane chory kraj co nie może zrobić porządku w swoim kraju z obrażaniem rodowitych obywateli ginie kultura i religia w tym kraju
Teresa 11.12.2019 Szwedzki sąd działa na podobieństwo FB , oni tez blokują za jakiekolwiek wypowiedzieli „zawierajace treści nawołujące do nienawiści „
Anna 10.12.2019 a kiedyś był to podobno fajny kraj ...