Zrobią wszystko, by dostać się do Europy. Tragiczny finał podróży imigrantów, nie żyje ponad 100 osób

19 stycznia media obiegła wiadomość o zatonięciu pontonu, którym imigranci chcieli przedostać się na teren Włoch. Służby ratunkowe wyłowiły z wody 3 żywe osoby, które zeznały, że pontonem mogło płynąć nawet 120 migrantów.

Informacja pochodzi od Rzecznika Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji, w skrócie IOM. Flavio D. Giacomo podał tę informację do włoskich agencji prasowych w sobotę. Zgodnie z ustaleniami w śledztwie, na pontonie z Libii w czwartek wieczorem wypłynęło 120 migrantów. Wśród nich było 10 kobiet i dwójka dzieci, jedno z nich miało 10 miesięcy. Ich podróż trwała około 10-12 godzin, zanim z gumowego „statku” zaczęło uchodzić powietrze. Szalupa utonęła, zabierając życie wszystkim oprócz 3 pasażerów.

Uratowane osoby przetransportowano na jedną z włoskich wysp - Lampedusę. Ukazuje to, jak bardzo zdesperowani są ci ludzie. Bardzo często za zorganizowanie niebezpiecznej podróży płacą przemytnikom spore pieniądze, dzięki czemu zbrodniczy proceder kwitnie.

Czytaj więcej

Dodaj komentarz

3+7 =

Opinie użytkowników

PostR 25.01.2019 A moglibyście tak zacząć precyzjniej określać o których imigrantów wam chodzi? Sam jestem imigrantem w innym kraju. Ci tutaj są w większości czarni. Więc mogą być imigrantami uciekającymi z Detroit. Tam jest dużo czarnych. Wysilcie się trochę i zacznijcie pisać precyzyjne artykuły, a nie siać ferment.
sewer 24.01.2019 120 emigrantow i tylko 10 kobiet i 2 dzieci?