Prostytucja nieletnich w służbie prawa szariatu! Ujawniono bestialskie praktyki muzułmańskich duchownych

Nikah mut'ah to tzw. małżeństwo tymczasowe lub czasowe zawierane najczęściej przez mieszkańców Bliskiego Wschodu wyznania szyickiego. Pierwotnie możliwość zawierania takowych związków służyć miała parom, w których mężczyźni przebywali dłuższy czas poza domem. Tym sposobem kobiety miały zapewnioną "ochronę" przed resztą restrykcyjnego społeczeństwa. Dziennikarze BBC podczas kręcenie jednego z reportaży odkryli jednak, iż instytucja małżeństwa tymczasowego dla niektórych z duchownych muzułmańskich to podstawa przynoszącego ogromne zyski biznesu. Wykorzystują oni mut'ah w celu zmuszania dziewcząt, bardzo często nieletnich, do prostytucji. Wszystko pod płaszczykiem prawa szariatu.

Dziennikarzom udało się ustalić, iż w samym Iraku znajduje się przeszło kilkanaście biur matrymonialnych, których zadaniem jest kojarzenie par „chętnych” do skorzystania z prawa do tymczasowego ożenku. Oficjalna wersja głoszona przez duchownych prowadzących agencje mówi, iż są to związki zawierane za obopólną zgodą i w związku z miłością. Jednak w rzeczywistości sprawy te wyglądają inaczej. Sytuacja kobiet oraz dziewczynek jest, delikatnie mówiąc, trudna. 

Szariackie biura matrymonialne pod płaszczykiem zgodnych z tradycją i prawem związków legalizowanych na określony czas, zajmują się stręczycielstwem. Ich działalność przypomina bardziej „wypożyczalnię żon”. Duchowni udzielają tam ślubów jednakowo mężczyznom, którzy sami przyprowadzili ze sobą partnerkę oraz tym, którzy oczekują przyprowadzenia żony przez samą agencję.

„Możesz poślubić dziewczynę na pół godziny, a jak tylko ten czas się skończy, możesz poślubić następną” – to jedna z wypowiedzi duchownego pracującego w jednym z takich przybytków, uchwycona przez dziennikarzy BBC na video.

W trakcie transakcji muzułmanie prowadzący biznes zastrzegali, aby nie zdradzać dokładnej lokalizacji biur. Nie chcieli, aby oszukane kobiety przyszły i domagały się sprawiedliwości. Autorom reportażu zaoferowano nawet zorganizowanie ceremonii ślubu tymczasowego z „młodą dziewicą”, a także sugerowano seks analny, aby nie rozdziewiczyć dziewczynki (prawdopodobnie po to, aby nie straciła wartości dla sutenera oraz honoru w oczach rodziny).

Skonsternowany dziennikarz spytał muzułmanina, co ma zrobić w przypadku, jeśli jednak pozbawi nastolatkę przysłowiowego wianka. Mężczyzna bez ogródek odparł, że jeśli tylko krewni ofiary nie znają jego miejsca zamieszkania, to ten może spokojnie porzucić zhańbioną nieletnią.

„Uprawiają seks z kobietą, a potem ją wyrzucają” - zdradziła dziennikarzom jedna z ofiar.

Muzułmańscy duchowni parający się stręczycielstwem sami biorą śluby tymczasowe ze swoimi ofiarami. Tylko po to, aby potem udostępniać wdzięki kobiety swoim klientom i pobierać od nich pieniądze, podobnie jak ma to miejsce w domach publicznych. Muzułmanki zmuszane są do czynności seksualnych i wszystko to odbywa się w świetle prawa. Niezależnie od tego czy „wybranka” jest pełnoletnia, czy nie.

W związku z bestialskimi praktykami cierpią dziewczynki nawet poniżej 9 roku życia - proceder rzadko ma miejsce w przypadku kobiet dojrzałych fizycznie i psychicznie. W końcu im młodsza żona, nawet tymczasowa, tym lepsza. Niektóre z nich są szprycowane zastrzykami antykoncepcyjnymi, aby w trakcie trwającego np. zaledwie godzinę małżeństwa nie zaszły w ciąże i nie popsuły tym samym planów muzułmańskich duchownych. Małżeństwo może trwać od 30 minut do 99 lat. Seks z nieletnią kosztuje tam od 300 do 400 dolarów - im starsza wybranka tym mniejszy zarobek dla sutenera.

(źródło), (źródło 2)

Czytaj więcej

Dodaj komentarz

5×2 =