Poprawność polityczna atakuje muzea. Nagie kobiety na obrazach nieodpowiednie ze względów kulturowych

Emilie Gordenker sprawuje urząd dyrektora generalnego Muzeum Van Gogha w Amsterdamie niespełna tydzień. Ten krótki czas wystarczył na to, aby nowa przewodnicząca instytucji wywołała kontrowersję. Kobieta postanowiła wszcząć dyskusję na temat tego, czy kobiece akty powinny być eksponatami muzealnymi. Nagość przedstawiona na obrazach ma według amerykańsko-holenderskiej historyk sztuki może być nieodpowiednia i obrazoburcza dla przedstawicieli niektórych kultur oraz pozostawać ma w niezgodzie z założeniami walki z molestowaniem seksualnym.

Sztuka nie dla wszystkich...

Temat został wzięty na tapet w związku z zakupem, jakiego dokonało muzeum. Instytucja weszła w posiadanie wartego 6 milionów euro obrazu autorstwa Edgara Degasa. Na płótnie artysta umieścił nagą modelkę, eksponująca sporych rozmiarów pośladki.

Gordenker wraz z obecną kurator muzeum Fleur Ross Rosa de Carvalo, zastanawiały się, czy dzieła w postaci aktów kobiecych powinny zdobić ściany świątyni sztuki w XXI wieku, kiedy różnorodność kulturowa zaczęła znaczyć więcej niż wolność słowa.

Według pracownic amsterdamskiej jaskini sztuki, nagość widoczna na obrazach godzić może w uczucia religijne oraz mentalność przedstawicieli innych kultur niż europejska. Dyskusja na ten temat jest istotna, w opinii ww. gdyż wraz z przemianami mającymi miejsce na świecie, w tym masową emigracją z krajów arabskich, zmienia się funkcja muzeum jako instytucji. Kobiece ciało będące jednym z głównych tematów prac największych europejskich artystów od czasów antycznych z Wenus z Milo w roli głównej, po sztukę XVI wieczną, czy obrazy Pabla Picassa ma również nie iść w parze z założeniami feministycznego ruchu "MeToo", który przeciwdziała molestowaniu seksualnemu.

-„Trzeba podjąć całą dyskusję na temat tego, czy nagie kobiety są odpowiednie dla wszystkich ludzi ze wszystkich kultur, które wchodzą do muzeum” – mówi obecna dyrektor placówki. „Muzeum jest w centrum społeczeństwa” - dodaje w trakcie telewizyjnego wywiadu.

Głosy rozsądku zza klawiatury...

Zdecydowanie inne zdanie na ten temat mają internauci, którzy na pomysłach kobiety nie zostawili suchej nitki.

-„Nasz lewicowy świat muzeów ponownie kapituluje. Brak nagich kobiet, przez wzgląd na inne kultury” - brzmi wpis jednego z użytkowników Twittera.

-"Nie ona, ale to ja jestem w centrum społeczeństwa. Przez osiemnaście lat jako korespondent widziałem, jak świecki kraj przekształca się w islamizm. Muszę pocieszyć moją córkę za każdym razem, gdy ona woła ze złością i przerażona informuje, że ponownie została nękana na ulicach Utrechtu lub Hagi. Słyszałem historię o jej syryjskiej koleżance, która była ścigana przez „kolegę muzułmanina” ze szkoły w Overvecht na dworzec centralny. Kiedy dotarli do pociągów, napastnik zapytał ją, dlaczego nie ma chusty na głowie. Przez lata widziałem długość spódnic w centymetrach rośnie wraz z upływem czasu" – mówił w jednym z artykułów dla „deVolkskrant” dziennikarz korespondent Erdal Balci.

 

"Kontrowersyjny" obraz Edgara Degas

Przypadek muzeum nie jest odosobniony

To nie pierwszy raz, kiedy poprawność polityczna wchodzi z butami w świat sztuki. Niespełna rok temu Amsterdamskie Muzeum zabroniło stosowania terminu „Złoty Wiek”, ze względu na odniesienia do niewolnictwa. W trakcie, gdy dyrektorem była tam Gordenkre, z wystawy zniknęło popiersie Johana Mauritsa, ze względu na jego zaangażowanie w handel ludźmi czarnoskórymi.

W 2006 roku w Berlinie odwołano natomiast przedstawienie „Idomeneo”, napisane przez Mozarta, które miało być wystawione w gmachu tamtejszej opery. Powodem zaniechania prezentacji działa jednego z najznamienitszych kompozytorów była obawa o bezpieczeństwo - w związku ze sceną przedstawiającą odcięcie głowy Mahometa, Jezusa, Buddy oraz Neptuna.

Niespełna rok po zniknięciu mozartowskiej opery z repertuaru instytucji, muzeum w Hadze pod presją muzułmańskich radykałów zrezygnowało z prezentacji prac irańskiego studenta sztuki Sooraha Heryego. Młody artysta przedstawił swoich pracach Mahometa oraz jego zięcia Aliego jako parę homoseksualistów.

O zamachu na redakcję Gazety Charlie Hebdo, po publikacji wizerunku proroka we Francji nie trzeba chyba wspominać...

(źródło 1, 2)

Czytaj więcej

Dodaj komentarz

9-3 =