Ohydny atak na dziennikarza, który odwiedził imigracką dzielnicę

Joakim Lamotte to znany szwedzki, niezależny dziennikarz. Jakiś czas temu miał on okazję odwiedzić jedną z imigranckich dzielnic (tzw. No-go zone), o której zrobiło się głośno w krajowych mediach za sprawą licznych przestępstw. To, co tam zastał, zaskoczyło nawet jego - poziom agresji był przerażający. Migranci wyzywali go i bili na oczach biernej policji, która jedynie przyglądała się całemu zajściu. Grupa składająca się z około 50 imigrantów kazała mu się wynieść, argumentując iż jest to ich teren. 

Politycy, dziennikarze i media nie okazały mu współczucia w związku z zaistniałą sytuacją. Nie potępili aktów agresji ze strony "ubogacaczy". Co więcej - lewicowcy  przypuścili na niego atak, wyśmiewajac go i oskarżając o rasizm oraz ksenofobię. 

SKOMENTUJ

5-1 =