Irak w rzeczywistości powinien chronić społeczność LGBT? Prawo zaskoczyło nawet samych muzułmanów

Okazało się,iż w świetle prawa panującego w Iraku uznanie praw społeczności LGBT nie powinno stanowić problemu. W kraju, w którym za przynależność do tej grupy można ponieść śmierć, jak się okazuje bycie gejem nie jest nielegalne.

Ten iście europejski i zaskakujący zapis prawny, a także jego interpretacja w świecie arabskim odbiły się szerokim echem i spowodowały oburzenie wśród radykalnych muzułmańskich duchownych i ich zwolenników.

Do tej pory konserwatywni muzułmanie, mający bardzo dużą siłę przebicia w irackim społeczeństwie dbali o to, by homoseksualizm postrzegany był jako dewiacja. Nawoływanie do prześladowania, a nawet mordowania gejów, od dawien dawna są tam wręcz na porządku dziennym.

Radykalni duchowni ostro skrytykowali informacje o uznaniu praw LGBT przez Iran opublikowane w mediach społecznościowych, winiąc za ten objaw demoralizacji islamskiego społeczeństwa wpływ kultury państw takich jak Wielka Brytania i oczywiście USA. Według kapłanów kraje te finansują i wspierają organizacje broniące praw osób LGBT, gdyż zależy im na zniszczeniu islamskiego i tradycyjnego charakteru społeczeństwa w Iraku.

W związku z tym jeden z nich (Jawad Al.-Khalsi), znany już z kilku kontrowersyjnych wypowiedzi wezwał oficjalnie do wydalenia pracowników brytyjskiej i amerykańskiej ambasady w Iraku. Zdaniem duchownego są to nie urzędnicy, a "agresorzy", "podjudzacze" i chcą promować nieprzyzwoitość, psując czystość duchową narodu.

Według duchownego informacje o przyjęciu praw wolności orientacji seksualnej opublikowane na Twitterze ambasady UK są wyssane z palca.

W rzeczywistości prawo irackie nie zabrania kontaktów cielesnych pomiędzy przedstawicielami tych samych płci. Oto fragment raportu będącego  interpretacją irackich zapisów prawnych:

"Zgodnie z art. 3 ust. 12 paktu w raporcie wskazano, że „w prawie irackim nie ma przepisów dyskryminujących osoby należące do określonej kategorii ze względu na orientację seksualną lub płeć i nie sankcjonuje ono ani nie zatwierdza użycia jakiejkolwiek przemocy przeciwko nim. Rzeczywiście, prawo krajowe chroni prawa i wolności wszystkich osób, w tym prawo do życia i do integralności fizycznej".

W związku z tym władze kraju zobowiązane są do wyciągania odpowiedzialności za ataki i agresję nie tylko wobec kobiet, ale również przedstawicieli społeczności LGBT.

W krajach arabskich religia bardzo często stoi w sprzeczności z prawem i ma od niego większą moc.

Hasła, iż Europa jest tolerancyjna zarówno w stosunku do muzułmanów jak i osób LGBT głoszą te same lewicowe organizacje. Ich członkowie nie zauważają sprzeczności jaka pojawia się, gdy zestawi się kulturę i obyczaje islamistów z prawami człowieka, w tym kobiet i gejów własnie. 

Z ust zwolenników poprawności politycznej co rusz powiewa hipokryzją. Zgodnie z tym mamy zgadzać się na szariat i równocześnie walczyć o prawa kobiet i osób LGBT. Czy tylko nam wydaje się, że hasła te wzajemnie się wykluczają?

(źródło)

Czytaj więcej

Dodaj komentarz

3+1 =