Nadchodzą nowi "ubogacacze". Inżynierowie i lekarze z Afryki jednak zejdą na ląd

Po 19 dniach oczekiwania, w nocy z wtorku na środę, imigranci opuścili statek "Open Arms". Okręt oczekiwał w pobliżu włoskiej wyspy Lampedusy na wpuszczenie do portu. Decyzję podjęła włoska prokuratura, która nakazała wypuszczenie imigrantów.

Wpuszczeniu statku na teren Włoch sprzeciwił się wicepremier oraz szef MSW, Matteo Salvini: "Powtarzamy, że obowiązuje absolutny zakaz wpływania na włoskie wody. 350 osób jest na norweskim statku francuskiej organizacji pozarządowej, 150 na hiszpańskiej jednostce hiszpańskiej NGO. Niech otwarte zostaną porty Francji, Hiszpanii i Norwegii".

Okazuje się, że na przyjęcie imigrantów, którzy opuścili "Open Arms" są gotowe kraje: Hiszpania, Francja, Niemcy, Luksemburg i Portugalia. Swoje zadowolenie z tego, że uchodźcy zeszli na ląd wyraziła rzeczniczka Komisji Europejskiej Natasha Bertaud: "Z zadowoleniem przyjmujemy fakt, że migranci opuścili pokład i są teraz objęci opieką. Jesteśmy gotowi do rozpoczęcia koordynowania relokacji i wsparcia operacyjnego władz włoskich".

Pięć krajów, które zadeklarowały przyjęcie imigrantów wyśle swoich przedstawicieli, aby mogli przesłuchać uchodźców oraz pomóc im złożyć wnioski o azyl.

Drugi statek, "Ocean Viking", na pokładzie którego również znajdują się imigranci nadal nie dostał pozwolenia na wpłynięcie do portu. 

(źródło)

SKOMENTUJ

9-1 =