Feministyczna pisarka oskarża białych mężczyzn o "radykalizację terrorystów"

Vicky Spratt to pisarka i feministka o skrajnych ideologicznie poglądach. W jednym z jej artykułów padło stwierdzenie, iż to mężczyźni, którzy nie umawiają się z „wyzwolonymi” kobietami, winni są radykalizacji terrorystów. Kontrowersyjna, lewicowa narracja kobiety była odpowiedzią na wypowiedź brytyjskiego aktora Laurence’a Foxa.

Zaczęło się od tego, że Fox pojawił się w jednym z programów BBC. Na antenie „Pytania w czasie” artysta przyznał się, iż nie randkuje z kobietami posiadającymi obsesję na punkcie politycznej poprawności. Zdradził też opinii publicznej, że jego poprzedni związek zakończył się, ponieważ jego była partnerka chwaliła kontrowersyjny spot Gillette, ukazujący „toksyczną” według aktora męskość. Brytyjczyk otwarcie stwierdził również, iż jego zdaniem w UK nie istnieje takie zjawisko jak rasizm, a biali wcale nie są grupą uprzywilejowaną.

Wywiad, którego udzielił wywołał masę kontrowersji, szczególnie w lewicowych i feministycznych środowiskach. Dlatego wypowiedź Foxa została wzięta na tapet przez publicystkę Rafinery29 - Vicky Spratt. Kobieta podjęła wątek, jakoby prywatne wybory sercowe aktora były częścią „podstępnego” i szkodliwego trendu społecznego objawiającego się antyfeministycznymi postawami oraz nienawiścią do kobiet. Według pisarki mężczyźni podzielający zdanie Foxa na temat „obudzonych i wyzwolonych” są winni nie tylko ciemiężeniu kobiet, ale także radykalizacji terrorystów. W związku z tym Spratt otwarcie nawoływała do nagonki na aktora i jego poglądy.

Z jednej strony feministka zarzuciła aktorowi, iż jest on podstarzałym seksistą, z drugiej obrońcy słów Foxa stwierdzili, że kobieta jest zgorzkniała i mści się na aktorze dlatego, że ze względu na swoją agresywną i skrajną postawę nie może ułożyć sobie życia prywatnego.

(źródło)

Czytaj więcej

Dodaj komentarz

6-3 =

Opinie użytkowników

BTR 29.01.2020 Hahahha tak najłatwiej teraz zaatakować białych hetero a nie widzieć obcinania głów przez kebabów swoim ex kobietą Ciekawe co by ta pani powiedziała na taką sytuację. Albo na parady różnej maści zboczeń.... Żeby nie było że jestem nie tolerancyjny muszą się z tym tak odnosić?? To co wyprawiają w sypialni nie moja Brocha ale po co to wyłazenie i odnoszenie się ze swoją odmiennością sekualną... Nie mam nic do feminizmu pod warunkiem że nie jest to ekstremum tego ruchu kobiet... Wiadomo że kobiety w kulturze zachodiej są bardzo ważne i stanowią sile naszej cywilizacji... No ale już postawa tej Pani jest żenujaca