"Eko-absurdy" w natarciu: Pisanie wiadomości e-mail jest szkodliwe dla środowiska

Bloomberg postanowił niedawno zabrać głos w sprawie globalnego ocieplenia. Prezes największej na świecie agencji prasowej, specjalizującej się w rynkach finansowych stwierdził, że jednym ze sposobów na walkę ze zmianami w klimacie jest zaprzestanie komunikowania się za pomocą e-mail.

Według polityka i filantropa przechowywanie elektronicznych danych za kilka lat będzie odpowiedzialne za 8% globalnego zużycia energii elektrycznej i jest szkodliwe dla środowiska.

W związku z walką z globalnym ociepleniem oberwało się już przemysłowi opartemu na węglu, plastikowym słomkom, hodowli zwierząt na mięso i wielu innym mniej lub bardziej prawdopodobnym przyczynom zmian w funkcjonowaniu naszej planety. Teraz Bloomberg wziął na tapet coś, czego nikt z nas się nie spodziewał. Zgodnie z opinią 77-latka, aby pozostać w zgodzie z eko-ideologią trzeba zrezygnować z używania poczty e-mail.

-„Coraz więcej osób używa elektronicznych skrzynek mailowych do organizacji życia osobistego. Stare maile, fotografie czy pliki odkładają się nienaruszone i czekają aż zostaną wybrane w trakcie poszukiwań starego adresu, imienia czy fotografii byłego chłopaka. Problem w tym, że wszystkie te dane wymagają energii, by je zachować. I pomimo wysiłku przemysłu technologicznego zaangażowanego w rozwiązania wielorazowe, rozkwit streamingu i prac nad sztuczną inteligencją tylko powiększa ilość paliw kopalnych spalanych, by dane na serwerach pozostały zachowane, dostępne i schłodzone” – czytamy na ich oficjalnej stronie. 

Na ten moment przechowywanie danych z wiadomości e-mail to 2% światowego zużycia energii, jednak w 2030 roku wartość ta ma wzrosnąć do 8%. Według Hewlett Packard Enterprise internauci wykorzystują tylko 6% danych zgromadzonych na serwerach, pozostałe ponad 90% pozostaje w zapomnieniu, wytwarzając ślad węglowy na darmo.

(źródło)

Czytaj więcej

Dodaj komentarz

5-4 =