Dramat Polaka w ZEA! Trafił za kratki, gdzie był bity i gwałcony, bo... nie odwzajemnił miłości syna szejka!

W lutym opisywaliśmy Wam wstrząsającą historię Polaka, który został uwięziony w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Artur Ligęski błagał wówczas o pomoc - dziś wiemy więcej o szczegółach sprawy. 

Ligęska udzielił wywiadu dla "Dzień Dobry TVN", w którym opisał trzynaście miesięcy w więzieniu w ZEA. 

Okazuje się, że Polak za kratki trafił, gdyż zakochał się w nim... syn arabskiego szejka. Ligęska do ZEA wyjechał z powodów finansowych - liczył, że uda mu się rozpocząć tam nowe życie. Szybko znalazł dobrą pracę jako trener fitness. "

"Jeden z projektów, które tworzyłem, tworzyłem dla członka rodziny królewskiej z Abu Zabi. Współpracowałem dla spółki, która należy do rodziny królewskiej i koniec końców zakochał się we mnie jeden z synów jednego z szejków, który tam sprawuje władzę" - mówił.

Mężczyzna początkowo nie rozpoznał uczuć, jakimi obdarzył go Arab. Myślał, że jest dla niego kimś w rodzaju psychologa, który pomaga mu w realizacji celów. Ligęska nie ukrywa także, że dobrze im się rozmawiało: "Spotkać Araba, który wie dużo o Polsce, o Lechu Wałęsie, o Janie Pawle II, to jest coś wyjątkowego" - podkreślił. Arab inaczej zinterpretował zachowanie Polaka i błyskawicznie stał się zaborczy. Sytuacja stała się tak nieznośna, że Ligęska postanowił wyjechać do Londynu. Jego plany zostały jednak pokrzyżowane - został zatrzymany na lotnisku.

"19 oficerów tajnej policji narkotykowej rzuciło się na mnie. Wyzwiska, paralizator... przyznaj się, że masz narkotyki. Procedura w Emiratach jest taka, że osoba podejrzana o posiadanie narkotyków jest weryfikowana - sprawdzane jest mieszkanie, samochód, rzeczy osobiste... Mnie zakuto". Mimo że badania wykazały, iż zarzuty były bezpodstawne, prokurator wsadził go za kratki. 

Polak wyszedł na wolność i całą historię postanowił opowiedzieć na łamach książki "Inna miłość szejka", która 16 października ujrzy światło dzienne.

"Działy się tam okrucieństwa, o których czytamy w książkach opisujących II wojnę światową. Widziałem wszystko. Byłem też gwałcony. Nie przez współwięźniów, bo byłem izolowany, ale przez oficerów. Widziałem śmierć. To była egzekucja podejrzanego o terroryzm" - relacjonował. 

(źródło)

Czytaj więcej

Dodaj komentarz

7-3 =

Opinie użytkowników

Mimi 02.11.2019 Facet ma chyba problemy z sobą i narkotykami.raczej wyjechał do"pracy" innym w charakterze ,podobnie jak panie które tam wyjeżdżają.wstyd promować takie opowiastki.
Luxak 19.10.2019 Do "moje imie":trzeba byc juz totalnym nieukiem,wrecz analfabetom zeby twierdzic,ze kraje arabskie to "dzicz"... Postac "moje imie" odsylam do podstawowki na lekcje historii!!!
Grzegorz 19.10.2019 Przynajmniej teraz zarobisz
saw 16.10.2019 Islamskie państwo, kto o zdrowych zmysłach tam wyjeżdża?
AliBaba 16.10.2019 Grube te nici. Jakoś nie przekonał mnie ten Pan.
Moje Imię 16.10.2019 Czego to ludzie nie zrobią dla kasy. Wyjeżdżać do dzikich a później biadolić.
JP2 15.10.2019 Wolnosc nie ma ceny.
Raptowny 15.10.2019 Z tego co słyszałem ten Pan to homoś, który narobił w Polsce długów i uciekł do emiratow. Nie zdziwiłbym bym się gdyby te wszystkie historie były wysnute z palca