Napływ dżihadystów do Europy stanie się faktem? Naciski w sprawie odpowiedzialności za pojmanych bojowników ISIS

"Rosja, Afganistan, Iran, Irak, Turcja. Oni niedługo będą musieli stoczyć swoją walkę. W stu procentach pozbyliśmy się kalifatu, zrobiłem to w rekordowym czasie. Ale w pewnym czasie, te kraje, w pobliżu których jest ISIS poniosły straty, ogromne straty. Te wszystkie państwa będą musiały ich zwalczyć" - oznajmił Donald Trump dziennikarzom.

Jak podaje agencja Reutera, prezydent Stanów Zjednoczonych dodał również, że jeśli kraje europejskie nie sprowadzą do siebie bojowników ISIS jako więźniów, będzie musiał ich wypuścić z powrotem do krajów, z których przybyli.

Jak się okazuje, kilka tysięcy osób jest przetrzymywanych w więzieniach w północnej części Syrii, przez wspieranych przez Stany Zjednoczone Kurdów z Syryjskich Sił Demokratycznych. Pośród nich ma być co najmniej dwa tysiące domniemanych zagranicznych bojowników ISIS - wielu pochodzących właśnie z Europy.

Jakiś czas temu świat obiegły informacje o tym, że Państwo Islamskie się odradza. Mike Pompeo, sekretarz stanu USA przyznał, że rzeczywiście na niektórych obszarach ISIS "jest dziś silniejsze, niż było trzy czy cztery lata temu". Zastrzegł jednak, iż jej zdolność do przeprowadzania ataków znacznie zmalała.

(źródło)

Źródło

SKOMENTUJ

2+8 =