Atak nożownika w Londynie, nowe informacje w sprawie! Bohaterski czyn Polaka chwalony na całym świecie

Królowa Elżbieta II wraz z burmistrzem Londynu, Dadiq Khanem, złożyli oficjalne podziękowania dla przechodniów, którzy feralnego dnia, kiedy doszło do ataku nożownika, znajdowali się w pobliżu mostu. Zwykli obywatele, z narażeniem życia, nie bacząc na niebezpieczeństwo, usiłowali obezwładnić i powstrzymać zamachowca. Wśród bohaterskich przechodniów jest nasz rodak. Przypomnijmy, że zanim doszło do zatrzymania sprawca zdążył śmiertelnie ranić dwie osoby. Odpowiedzialność za atak wzięło ISIS. 

Nożownik był już wcześniej znany policji, a poprzez popełnienie zbrodni naruszył warunki zwolnienia warunkowego. W 2012 roku trafił bowiem do więzienia ze względu na wyraźnie powiązania z muzułmańskimi terrorystami. Jak podało w niedzielę "The Guardian", "Khan, wraz z dwoma innymi mężczyznami ze Stoke-on-Trent oraz kilkoma z Londynu i Cardiff, został oskarżony o atak na Londyńską Giełdę Papierów Wartościowych, domy Parlamentu i ambasadę USA". 

28-letni Usman Khan został wypuszczony na wolność w zeszłym roku, jednak nadal pozostawał pod nadzorem kuratora i nosił elektryczną bransoletę, mającą stale określać jego położenie.

"Myślę, że praktyka automatycznego, przedterminowego zwalniania z więzienia, gdy wyroki skracane są o połowę i wypuszczamy sprawców naprawdę poważnych, agresywnych przestępstw, po prostu nie działa" - podkreślił premier. 

Według zeznań świadków, eksternista uzbrojony był w dwa noże, w tym jeden przyklejony do ręki - po to, aby móc zadawać rany w jeszcze bardziej skuteczny sposób. Terrorysta miał na sobie również atrapę ładunków wybuchowych, prawdopodobnie po to, żeby ludzie bali się zareagować na jego agresję. Ranił 5 osób, w tym 2 śmiertelnie. Odpowiedzialność za atak wzięło ISIS, które przyznało, iż zamachowiec był jednym z ich bojowników. Zbrodnia była odpowiedzią na apel Państwa Islamskiego dotyczący "dokonywania ataków w krajach międzynarodowej koalicji walczącej z dżihadystami". 

Bezwzględnego fanatyka obezwładniło kilku mężczyzn, którzy bohatersko ruszyli w stronę agresywnego człowieka. Gdyby ni ich odważny czyn, ofiar mogłoby być znacznie więcej. Finalnie sprawca zamachu został zastrzelony przez policję.

Wśród ocalałych z rąk bezdusznego mordercy znajduje się Polak, który uczestniczył w akcji unieszkodliwiania przestępcy. Pan Łukasz rzucił się na zamachowca z bardzo nietypową bronią. Mężczyzna pracował w restauracji znajdującej się nieopodal miejsca zdarzenia. Widząc całe zdarzenie z okien lokalu, niewiele myśląc chwycił wiszący na ścianie kieł narwala i rzucił się w pogoń za muzułmaninem. Inny z mężczyzn, którzy obecni byli wtedy na miejscu zdarzenia usiłował wspomóc dzielnego Polaka za pomocą gaśnicy.

Miejsce ataku jest szczegółowo badane przez policję, a ruch na tym odcinku miasta pozostanie zablokowany najprawdopodobniej przez całą niedzielę.

Nagrania z zajścia zobaczyć można w sieci, pojawiły się ona również we większości ze stacji telewizyjnych na świecie.

(źródło) 

Zamachowiec, Usman Khan

Źródło

SKOMENTUJ

6+7 =
Zenek 01.12.2019 Szok i niedowierzanie. Jak to możliwe? Przecież noszenie noży jest nielegalne.
Gosc 01.12.2019 A to tylko eksternista był...