Listopad należał do Antify. Szokujące praktyki organizacji, w tym m.in. satanistyczny rytuał!

Antifa jak zawsze w formie. Przekonać się o tym mogli mieszkańcy Portland w USA podczas wydarzenia (zorganizowanego przez transseksualnych członków ugrupowania), przypominającego satanistyczny rytuału w centrum miasta. O tym, jaki charakter mają działania podejmowane przez zrzeszonych w organizacji fanatyków przekonali się również mieszkańcy Chile. Agresywni przedstawiciele Antify na początki listopada zdewastowali tam zabytkowy kościół.

10 listopada, w trakcie demonstracji antyrządowej, zamaskowani członkowie ugrupowania najpierw wtargnęli do świątyni katolickiej, a chwilę później zbudowali barykadę z kościelnych ławek, konfesjonałów, figur i obrazów. "Antifowcy" doszczętnie zdemolowali wnętrze instytucji, której historia sięgała XIX wieku.

Zdarzenie skomentował polski duchowny Ks. Tadeusz Isakowicz-Zalewski:

"Tak działają współcześni (lewaccy) barbarzyńcy. (…) Czy «poprawne politycznie» media będą miały odwagę to zdecydowanie potępić?"

Innym głośnym wydarzeniem był przerażający happening w USA, będący odpowiedzią na marsz zorganizowany przez środowiska patriotyczne, podczas którego zgromadzeni modlili się za swą ojczyznę i jej przyszłość.

Grupa Patriot Prayer zorganizowała marsz środowisk prawicowych i konserwatywnych w Portland. Pomimo zapewnień lidera wspólnoty, Joeya Gibsona, prawicowcy mieli tym razem nie angażować się czynnie w walkę z przedstawicielami opozycyjnej Antify.

„Patriot Prayer będzie ćwiczyć pokojowy opór, ponieważ jeśli się bronimy i tak nas aresztują, a my zamierzamy być tutaj non-stop i zanieść Jezusa do Portland” - powiedział lokalnym mediom.

Niestety pokojowy w zamyśle marsz nie obył się bez interwencji policji, ponieważ przedstawiciele Antify prowokowali do zamieszek i obrzucali konserwatystów różnymi przedmiotami.

Następnie antyfaszyści wraz z transseksualną częścią Antify postanowili zorganizować kontrmanifestację, polegającą na satanistycznym rytuale. Przechodnie mogli być świadkami tego, jak lewicowcy przebrani w czarne stroje wygłaszali swoje hasła i gromko krzyczeli „hail satan”, „niech szatan będzie pozdrowiony” tylko po to, aby zaszokować i rozsierdzić katolickie grono mieszkańców Portland.

Podobne incydenty zdarzają się w Stanach Zjednoczonych i w Europie coraz częściej. Organizacje skupione wokół kultu szatana gromadzą coraz większą liczbę sympatyków i coraz chętniej wychodzą na ulice, by rozgłaszać swoje poglądy.

(źródło)

SKOMENTUJ

4×7 =